Poker Online czyli łatwe pieniądze w sieci
Coraz więcej ludzi szuka łatwego zarobku przez internet. Pamiętam odcinek serialu "Świat wg Kiepskich", w którym Ferdynand stwierdził, że najlepiej jest robić tak, żeby się nie narobić. Dziś postaram się wam przybliżyć świetny i łatwy sposób jakim jest poker online!
Coraz więcej ludzi szuka łatwego zarobku przez internet. Pamiętam odcinek serialu "Świat wg Kiepskich", w którym Ferdynand stwierdził, że najlepiej jest robić tak, żeby się nie narobić. Dziś postaram się wam przybliżyć świetny i łatwy sposób jakim jest poker online!
-- Stopka
To forma rozrywki, a można przy niej jeszcze dobrze zarobić. Czy to nie wspaniałe? U nas poker jest coraz bardziej popularny. Widać to po ostatnich wynikach w wielkich światowych turniejach. I tak ostatnio pokerzysta z Polski zdobył 5 miejsce na turnieju EPT w Kijowie! W przeciągu najbliższych lat liczymy na jeszcze większe sukcesy! To się w niedługim czasie zapewne stanie. Polska zostaje zauważalna na pokerowym rynku, to też i my zaczeliśmy gościć u siebie najlepszych graczy. Najbardziej cenionym i budzącym największe emocje uznaje się odmianę Texas Holdem. Jeżeli chciałbyś zapoznać się z zasadami gry, strategiami, promocjami dla graczy odwiedź e-pokerstar.xaa.pl .
Poker w internecie rozwija się bardzo szybko, choć pojawił się stosunkowo nie dawno. Nieprzeciętny rozwój spowodowany jest przede wszystkim wygodą, ponieważ aby zmieżyć się ze doświadczonymi graczami z całego świata wystarczy zasiąść za ekranem komputera. Pewnie sądzisz, że wszystko długo trwa i nie chce Ci się tyle czekać. Nic bardziej mylnego! Internetowy poker room(pokój pokerowy) ściąga się w mniej niż minutę, a rejestracja i wpłata pieniędzy trwa nie więcej niż 5 minut. Do dyspozycji masz ogromny wybór sposobu wpłaty; od przelewu bankowego przez kartę kredytową do portfelu internetowego! Pierwszy poker room(pokój pokerowy) powstał się pod koniec lat 90-tych. Dzisiaj jest ich setki, choć szczerze mówiąc większość z nich nile liczy się na rynku. Najlepsze dbają o swoich klientów na całym świecie, uruchamiając support w wielu językach, także po polsku!
Czy poker w internecie jest bezpieczny? Absolutnie tak! Poker roomy korzystają z najlepszych rozwiązań zabezpieczających, na które pracują setki osób. Wkładają ogromne starania w to, abyś mógł być spokojny o swoje pieniądze.
Właśnie trwają turnieje kwalifikacyjne do European Poker Tour rozgrywanego w warszawskim kasynie Hyatt. Masz jeszcze szansę się załapać! Na co czekasz? Zostań gwiazdą pokera :)Pokerem w internecie zajmuję się od kilku lat. Wciągnęło mnie to na dłuższą metę. Na razie czerpię z tego niezłe zyski Pamiętajcie jednak, że poker nie może wam zastąpić pracy na co dzień. Do zobaczenia przy stole! Pozdrawiam Sebastian
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
zarabianie
wtorek, 22 marca 2011
A może pokerek
Forex
Rynek walutowy FOREX - hit, czy kit?
Czy na forexie da się zarobić pieniądze? Czy jest to tylko science-fiction?
Forex to skrót używany do opisu międzynarodowego rynku walutowego (ang. Foreign Exchange Market). Bez najmniejszej wątpliwości jest to największy i najbardziej płynny rynek handlowy na całym świecie. Dzienny obrót na forexie szacowany jest na kilka bilionów dolarów, co oznacza, iż jest to kilkadziesiąt razy więcej niż wynosi dzienny obrót na, chociażby najbardziej znanej, giełdzie papierów wartościowych w Nowym Jorku. Wielu inwestorów uważa, iż handel na forexie, jest najlepszym sposobem na własny biznes w domu. Czy to możliwe?
-- Stopka
Forex nie posiada siedziby, handel nie odbywa się na parkiecie, po którym biegają maklerzy, nie posiada głównego organu nadzorczego – diametralnie różni się od giełdy. Dlatego też rynek walutowy nazywany jest rynkiem OTC (Over-the-Counter) – a więc rynkiem pozagiełdowym, zdecentralizowanym, międzybankowym. Wynika to z faktu, iż rynek „żyje” w formie elektronicznej, w sieci banków, gdzie transakcje zawierane są 24 godziny na dobę, z przerwą na weekend.
Wielu ludzi uważa forex za hit, gdyż w przeciwieństwie do bardzo rozchwianego rynku akcji, gdzie trudno wytypować zwycięskie akcje, których zakup przyniesie zyski, handel na forexie może przynieść zyski niezależnie od tego czy dana waluta (czy szerzej cała dana gospodarka) zwyżkuje, czy też idzie na dół. Problem polega jednak na tym, aby wiedzieć i umieć rozpoznać, po której znaleźć się stronie. A to dla niedoświadczonych inwestorów, może być sporym utrudnieniem.
Niewątpliwie dużym plusem forexu z punktu widzenia inwestora, który w szczególności uwidacznia się w dzisiejszych czasach ogólnoświatowej recesji, jest jego odporność, a raczej niezależność od kryzysu. Oczywiście wraz z ogólnoświatowym spowolnieniem, maleją również obroty na forexie, czy ma to jednak wpływ na możliwości zarobkowe inwestorów? W przeciwieństwie do akcji, które w dobie kryzysu przynoszą potężne straty, handel walutą przynosi zyski i podczas recesji i podczas boomów gospodarczych. Wynika to z jednej z charakterystycznych cech forexu, którą jest handel parami walut. Oznacza to, iż nawet gdy jedna z walut traci na wartości, to „para” w której znajduje się ta waluta, zyskuje na wartości. Tak więc posiadacz jednej z nich traci, a zarabia posiadacz drugiej. Forex rządzi się twardym prawem - ktoś traci, by zarobić mógł ktoś. Ponownie więc głównym problem inwestycji pozostaje umiejętne odczytanie wskazań rynku.
W przeciwieństwie do rynku akcji, który „kreuje” (ale też potrafi spowodować by wyparował) zysk, forex jest rynkiem, na którym wszystko sprowadza się do nieugiętych równań. Suma wszystkich zarobionych pieniędzy, równa się sumie wszystkich przegranych pieniędzy. Jednak wcale nie oznacza to, iż nasz zysk, nie może wyparować i to nawet w przeciągu jednej nocy. Świadczy to tylko tyle, że jeśli stracimy 10 tys. złotych, to ktoś je właśnie zarobił. Dlatego też, jak w przypadku każdej inwestycji, handel na forexie, obarczony jest ryzykiem. Nie jest w tym względzie bezpieczniejszy od giełdy papierów wartościowych.
Międzynarodowy rynek walutowy odgrywa bardzo znaczącą rolę w światowej gospodarce i jak długo będzie istniał handel międzynarodowy, tak długo będzie istniał forex. Codziennie kraje muszą kupować obce waluty, aby płacić za towary, co jakiś czas dochodzi do międzynarodowych przejęć firm, każdego dnia zagraniczni inwestorzy realizują projekty w różnych punktach globu, i wreszcie spójrzmy na siebie – kto z nas nie kupił choć raz koszulki z Tajlandii, skarpetek z Chin, samochodu z Niemiec, nie robił zakupów w zagranicznej sieci supermarketów? Pieniądze z takich transakcji zanim po długim łańcuszku pośredników, trafią do właścicieli, muszą zostać wymienione na właściwą walutę i do tego właśnie służy forex. Jednakże mimo tak ogromnego znaczenia dla handlu, to większość uczestników tego rynku to spekulanci, którzy korzystając z tak prostego sposobu na zrobienie pieniędzy, obserwują rynek, odczytują wskazania i realizują zyski.
Niewątpliwą przewagą forexu nad giełdą papierów wartościowych jest, tak jak już wspomniałem fakt, iż nie jest on uzależniony od cyklu wzrostów i spadków w gospodarce, które w przypadku akcji dają bądź wzrost wartości naszych środków bądź spadek ich wartości. Forex to inwestycja, w której jeśli trafnie przewidzisz wzrost lub spadek wartości danej waluty, wypracowujesz swój zysk. Nadzwyczaj proste. Do tego transakcje zawiera się samemu, za pomocą platform brokerskich, klikając parę razy myszką. Przy solidnym przygotowaniu, odpowiedniej dawce wiedzy o rynku walutowym i o czynnikach wpływających na kursy walut, jest to inwestycyjny hit. A co z ryzykiem? Każda inwestycja obciążona jest ryzykiem. Dlatego też inwestowanie nie jest dla każdego. Jeżeli jednak jesteś świadomy ryzyka, to forex jest niewątpliwie ekscytującym miejscem na zarabianie pieniędzy. Jeżeli chcesz zarabiać na forexie, pamiętaj aby dobrze się do tego przygotować – darmowy poradnik forex.Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
Na co uważać
Zarabianie w internecie: pułapki na chciwych webmasterów
Każdy, kto kiedykolwiek zajmował się zarabianiem w internecie wie, że choć internet oferuje niemal nieograniczone możliwości zarobku, pełno w nim również "zgniłych jajek", które mogą kosztować webmastera sporo nerwów, nie wspominając już o straconym czasie i pieniądzach. Zarabianie w internecie to nie tylko sztuka znajdowania dobrych okazji, to także umiejętność unikania pułapek, w jakie obfituje sieć.
Po pierwsze: kiepskie programy partnerskie
-- Stopka
Program partnerski sam w sobie nie musi być czymś złym, ale warto przyjrzeć mu się krytycznie zanim do niego wejdziemy. Większość z nich kusi użytkownika mozliwością olbrzymich zysków w krótkim czasie, ale smutna prawda jest taka, że nawet najlepsze programy partnerskie (np. PP "Złote Myśli") mogą okazać się bezużyteczne.
Gdzie jest haczyk? Otóż w znakomitej większości programów partnerskich strona zarabia jedynie w jednym przypadku - gdy dokona się konwersja (tj. człowiek, który kliknie w reklamę programu partnerskiego zakupi reklamowany produkt).
Problem polega na tym, że zarabianie na konwersjach jest najbardziej ryzykownym sposobem zarabiania w internecie. Nie jesteś w stanie sprawdzić, czy reklamowany na Twojej stronie produkt jest dobry i popularny, czy wręcz przeciwnie. Często PP służą tak naprawdę nie tyle do wspomagania sprzedaży, co do napędzania właścicielom PP ruchu na stronie - jeżeli nikt nie kupuje, właściciel PP nie musi płacić webmasterom ani grosza, a ruch na stronie (i wpływy z reklam) rosną mu z tygodnia na tydzień.
Po drugie: "piramidki"
Kolejnym problemem, jaki może napotkać webmaster, to piramidki. Chodzi tu o takie systemy zarabiania w sieci, gdzie webmaster otrzymuje pieniądze/nagrody/bonusy w zamian za zwerbowanie kolejnych uczestników programu. Tego typu zachęty stosuje wiele, także bardzo poważnych, firm (np. nazwa.pl, rapidshare.com, a nawet Google), należy pamiętać, że nigdy, ale to NIGDY, nie stanie się to stałym źródłem przychodów. Z tego powodu można spokojnie ignorować okazje w stylu "Zarób 300 euro dziennie na swojej stronie WWW". W większości przypadków to właście oferty piramidek.
W praktyce zdobycie kolejnego członka graniczy z niemożliwością. Nikt nie klika na tego typu reklamy, a nawet po kliknięciu bardzo rzadko rejestruje się jako użytkownik. Obiecane zyski wpadają tylko do kasy właściciela, który zresztą dosyć szybko zwija interes, zostawiając webmasterów na lodzie.
Po trzecie: aukcje stron
Sprzedaż stron na aukcjach Allegro to ostatnio najpopularniejszy sposób na nacięcie niedoświadczonych webmasterów. System jest prosty: naciągacz stawia stronę, umieszcza na niej trochę treści lub sklep internetowy, a następnie umieszcza stronę na aukcji. W opisie przedmiotu twierdzi, że strony przynoszą duże zyski, mają ogromny potencjał albo, że szybko rośnie liczba użytkowników. Nawet, jeżeli sprzeda portal za kilkaset złotych, i tak jest do przodu - a kupujący pozostaje z bezwartościową stroną w rękach.
Co ważne, nie chodzi tu o odosobnione przypadki - właściwie każda strona wystawiona w ten sposób na sprzedaż może przynieść zyski wyłącznie sprzedającemu. Otóż gdyby strona przynosiła rzeczywiste zyski, nie opłacałoby się jej sprzedawać za mniej, niż sumę spodziewanych dochodów z następnych kilkunastu miesięcy. Jeśli ktoś decyduje się opchnąć stronę za trzysta złotych, to znaczy, że trudno spodziewać się, by przyniosła w najbliższym roku więcej niż 150-200 złotych zysku. Zarabianie w internecie przy użyciu stron kupionych na Allegro ociera się o cud.
Co robić?
Niestety, nawet gdy zarabiasz w internecie, pewne zasady zostają te same: aby zarobić, konieczna jest ciężka praca i dobry pomysł plus łut szczęścia.
Jeżeli jakiś sposób zarobkowania w sieci wydaje się być zbyt dobry, by był prawdziwy, tak pewnie jest. Jeżeli ktoś gwarantuje Ci, że w ciągu roku zostaniesz bogaczem, to kłamie. Jeśli ktoś twierdzi, że sprzeda Ci za pół ceny kurę znoszącą złote jajka, to... rozumiesz już chyba schemat.Bartosz Chmielewski
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
Zarabianie za klikanie
Programy typu "zarabianie za klikanie"
W internecie często można znaleźć oferty typu zarób 200$ w jeden dzień bądź zarabiaj 5000zł za oglądanie reklam itd jest tego na prawdę masa... O co tak na prawdę chodzi? Jak to działa? Czy w ogóle działa...?
Otóż główną ideą tego typu programów jest klikanie w płatne reklamy bądź czytanie płatnych maili. Ile można w tym zarobić? Myślę iż każdy musi sprawdzić - sam już mówię dlaczego.
W takich programach za wyświetlenie jednej strony czy reklamy otrzymujemy zazwyczaj ok 0,5gr przy dobrych wiatrach może 1 lub 2 gr, czyli jak widać niewiele. Oczywiście nie gardzę tej wysokości zarobkami, bo według mnie żaden pieniądz nie śmierdzi, ale ja osobiście staram się pracować coraz mniej a zarabiać coraz więcej, więc jak dla mnie taki program odpada, ponieważ jest czasochłonny. Jakby nie było żeby uzbierać jakąś sensowną kwotę musimy klikać tysiące razy a na dodatek dosyć często usługodawca wymaga żeby np spędzić na stronie jakąś chwilę dla większej wiarygodności...
Wróćmy jeszcze do tematu dlaczego nikt ci nie powie prawdy, ile zarabia?
Otóż jak widzisz samemu zarabianie w takich programach jest mało efektywne, dlatego istnieje oczywiście opcja polecania nowych użytkowników, za których otrzymujemy dodatkowe pieniądze bądź jakiś % ich zarobków. Dlatego właśnie ludzie dają ogłoszenia typu zarób kupę kasy w parę godzin - ponieważ ludzie że tak powiem "łykają to", wchodzą i zapisują się, tym samym dając zarobić użytkownikowi, który wystawił - powiem śmiało - lipną reklamę. Dlatego uważam, iż ciężko dowiedzieć się nie z własnego doświadczenia, ile da się zarobić, ponieważ jeśli ktoś dał się oszukać na te kokosy w kilka godzin, a zarobił w ciągu dnia 1 zł, to będzie próbował się odkuć polecając innym np. tobie czy mi.
Podsumowując, według mnie programy tego typu nie dają szansy dużego zarobku, a 90% tych firm to niestety oszuści, dlatego nie warto raczej zawracać sobie głowy tym rodzajem zarabiania, a jeśli już ktoś chce spróbować, to radzę najpierw zrobić solidny wywiad. Nieraz czytałem wypowiedzi osób, które klikały kilka godzin dziennie, po tygodniu osiągnęły minimalny próg wypłaty [zwykłe w okolicach 10-20zł], a firma okazała się niewypłacalna!
-- StopkaDarmowy Kurs Inwestowania
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
http://programypartnerskie-kurs.strefa.pl/ - kurs zarabiania na programach partnerskich
poniedziałek, 21 marca 2011
Coś o programach partnerskich
Tajemnica Programów Partnerskich
Autorem artykułu jest Tomek Urban
Tajemnica Programów Partnerskich Praca w programach partnerskich, nie jest prosta, nie ma od razu gór pieniędzy, wymaga przede wszystkim cierpliwości, pracowitości i kreatywności. Pierwsze moje miesiące były bardzo specyficzne, niecierpliwość, codzienne sprawdzanie statystyk, walczenie o ... Tajemnica Programów Partnerskich
Praca w programach partnerskich, nie jest prosta, nie ma od razu gór pieniędzy, wymaga przede wszystkim cierpliwości, pracowitości i kreatywności. Pierwsze moje miesiące były bardzo specyficzne, niecierpliwość, codzienne sprawdzanie statystyk, walczenie o każde wejście na stronę. No i najlepsze - pierwsze prowizje!
Po kilku miesiącach pracy, przywykłem do tego, że codziennie dostaje jakąś prowizje, codziennie kilka złotych do przodu. Na początku nie jest to wiele, ale jest w tym coś specyficznego, mogę to traktować jak własny prywatny mini BIZNES i czuć się jak młody przedsiębiorca! Który ma wiele pracowników, bardzo tanich, harujących 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu w postaci stron internetowych. Coś pięknego :)
Czasem wśród znajomych wygadam się, że dorabiam sobie na internecie, trochę pieniędzy, pytają mnie wtedy:
- Jak to robisz, na czym ta zarabianie polega?
A ja im odpowiadam:
- Teraz np. prawdopobnie zarobiłem kilka złotych leżąc na zielonej trawie patrząc w chmury i popijając piwo, właśnie tak to robię!
Cała tajemnica polega na tym, że pracują na mnie strony internetowe, skrypty – nic poza tym. Wystarczy je raz zrobić, umieścić w internecie i od czasu do czasu doglądać. Wystarczy je zatrudnić.
Oczekiwanie...
Najważniejsza w tej pracy jest wytrwałość. Robiąc stronę pod program partnerski wiem, że jak dobrze pójdzie będę miał z niej po 10 gr. dziennie przez najbliższe kilka lat, a jak pójdzie jeszcze lepiej może przyjdzie złotówka dziennie.
Różni się ten zarobek znacznie od innej pracy do której jesteśmy przyzwyczajeni. Jesteśmy przyzwyczajeni do trybu działania praca – wynagrodzenie. W programach partnerskich pieniędzy prawie nigdy nie widać od razu po pracy. Wyraźnie oddziela się nam praca od zarabiania pieniędzy.
Pracuję wtedy gdy tworzę system (zakładam stronę, zlecam reklamę, piszę artykuł), a zarabiam wtedy gdy to już działa, a ja wypoczywam. Czasem dzieje się to nawet po kilku miesiącach po wykonanej pracy.
Niby to proste, ale jednak u wielu osób obserwuję po pierwszym zainteresowaniu się PP szybką rezygnacje. Najprawdopodobniej dzieje się to właśnie z tego powodu... iż efektów pracy nie widać natychmiast po jej wykonaniu. Podczas gdy w programach partnerskich o to właśnie o to chodzi, w tym cały ich urok.
Pierwsze prowizje
Na pierwszą prowizję czekałem ponad dwa miesiące odkąd zrobiłem pierwszą stronę pod PP. Przyznaję, że miałem wtedy silną motywację do szukania innego zarobku niż praca na etacie. Ja młody indywidualista byłem po pierwszych moich doświadczeniach w tym temacie. I paradoksalnie zawdzięczając nabranej niechęci do etatu, te BEZOWOCNE dwa miesiące pracy w ramach PP nie zniechęciły mnie do dalszych działań.
Miałem jeszcze drugi powód do kontynuowania dotychczas bez zarobkowych działań w ramach PP. Stwierdziłem, że jak nic z tego nie wyjdzie, nic nie stracę, a jedynie zyskam – nauczę się tworzyć strony www jak i podstaw marketingu internetowego – dodatkowa umiejętność zawsze się może przydać.
Do tej pory pamiętam ten dzień, kiedy wróciłem do domu, zalogowałem się, jak zwykłem to robić od dwóch miesięcy, a tam prawie 50 zł. Nabrałem wtedy takich chęci do pracy, że nie zastanawiając się wiele wykupiłem kolejną domenę i postawiłem drugi już serwis, który już po tygodniu zaczął przynosić pierwsze grosiki, a po roku istnienia daje kilkanaście zł dziennie za sam byt.
Po schodach... przesiadka na windę
Czym się różni chodzenie po schodach od jazdy windą? – chwila zastanowienia. Odpowiedź: tym czym się różnią pierwsze miesiące zarabiania na PP od późniejszych. A oto trzy czynniki które się ku temu przyczyniają:
- z każdą wykonaną pracą w ramach PP, nabywasz doświadczenia które wykorzystujesz w kolejnych działaniach;
- z każdym wykonanym serwisem internetowym budujesz swój wizerunek internetowy, który pomaga w kolejnych działaniach (zarówno w oczach internautów, jak i w skryptach robotów wyszukiwarkowych);
- programy partnerskie oferują coś takiego jak niższe poziomy, wieczną prowizje, przypisanie na stałe klienta do partnera – wszystko to powoli w późniejszych miesiącach działalności w PP zaczyna owocować coraz to większymi zarobkami.
A co dalej?
Gdy uda Ci się zarobić nawet kilka złotych w Programach Partnerskich już potrafisz więcej, niż niejeden nowy właściciel sklepu internetowego, który go założył tylko dlatego, że miał na start pieniądze.
Marketing, umiejętność sprzedaży w internecie czy też realu, jest obecnie jedną z najbardziej pożądanych umiejętności, a tego właśnie uczysz się działając w ramach PP. To coś jak praktyka, na której, przy odrobinie chęci możesz się nieźle wybić.
Przykładowo, ostatnio poznałem pewną – artystkę, przyznam że jest to już kolejna osoba na mojej drodze dysponująca pewnym produktem, która nie potrafi go sprzedać. Jak zwykle nasłuchałem się narzekań... że nikt nie chce kupić itd. I co dalej?
Po kilku minutach zastanowienia i roku doświadczenia w PP, już mam pewna strategię działania. Dochód pasywny, inwestowanie w modzie, czemu nie inwestować w obrazki – niby proste, wręcz banalne? – tylko czemu Ona sama na to nie wpadła?
- Dobra biorę się do roboty :) i powodzenia życzę.
---Tomek Urban, właściciel serwisu ebiznes.org.pl oraz twórca Gazetki Kreatywnej Zapraszam na bloga: Tomek na życiowej ścieżce
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Witajcie
Zaczynamy więc dyskusję na temat wyrwania się z szarej codzienności znienawidzonego etatu. Zapraszam do przedstawiania swoich pomysłów na zarabianie w internecie. pozdrawiamKilka słów prawdy
Autorem artykułu jest Witold Wojtowicz
Najwyższy czas przestać być nosicielem mózgu, a stać się jego użytkownikiem. - Popatrz na siebie, kim się stałeś po tych latach wegetacji na tej planecie? Jest wielu młodszych od Ciebie, którzy stali się bogatsi, a Ty co??? Pewnie powiesz, że masz inne wartości, że nie jesteś materialistą i liczy się bardziej dla ciebie zdrowie, rodzina, Bóg, przyjaźń i inne banialuki mi będziesz opowiadać. Jeżeli byłaby to prawda to, dlaczego mimo wszystko więcej czasu poświęcasz na zarabianie pieniędzy niż zdrowie, rodzinę, Boga czy przyjaciół?
- Jeżeli mi mówisz, że nie jesteś materialistą, to najpierw dowiedz się, co to znaczy być materialistą. Materialista to człowiek, który koncentruje się na sprawach materialnych np. na pieniądzach. - Czy wiesz, kiedy człowiek koncentruje się na pieniądzach? A wiesz, kiedy człowiek koncentruje się na swojej głowie, albo na nodze, czy palcu? - Wtedy, kiedy go boli!!! Jak go nie boli, to nawet nie wie, że go ma.
- A więc już wiesz, kiedy człowiek koncentruje się na pieniądzach!!! Wtedy, kiedy go ten problem boli!!! Czyli największymi materialistami nie są ludzie bogaci, tylko biedni, ci z problemami finansowymi!!! Bogaci nie myślą o pieniądzach, oni po prostu mają pieniądze i wtedy dopiero spokojnie mogą zajmować się sprawami wyższych wartości.
- Co??? Zaczynasz myśleć? Zastanawiać się nad sobą? Powiesz, że może nie miałeś szansy, że Ci nikt jej nie dał? Chcesz usprawiedliwiać swoje lenistwo i niezaradność życiową?
- Człowieku!!! Codziennie przechodzi koło Ciebie milion możliwości!!! Otwórz oczy!!! Wystaw głowę z padołu starych stęchłych schematów myślowych. W tym czasie, kiedy Ty jęczysz, że się nie da, ktoś inny zostaje milionerem!!!
- A może chcesz mi powiedzieć, że jakoś tam będzie, że najgorzej nie jest, że są inni, co mają gorzej.
- Jeżeli tak mówisz, to wiesz co to znaczy? że ugrzęzłeś w szarej zgniłej wegetacji codziennej przeciętności. Nie ma nic gorszego niż szara przeciętność!!! Przecież stworzeni jesteśmy do radości, do szczęścia, i nie ma nic smutniejszego niż stagnacja. Lepiej jak jest źle, bo to przynajmniej zmusza do zrobienia czegoś, żeby było lepiej, a więc zarazem zmusza do myślenia. Największe wynalazki powstały w czasie wojen. Wtedy ludzie są najbardziej kreatywni. Oczywiście nie życzę Ci nieszczęść. Wręcz przeciwnie, życzę Ci dużo radości i szczęścia. Ale teoria sukcesu mówi, że nie da się być szczęśliwym nie stawiając sobie celów i nie dążąc do nich. Przypomnij sobie moment, kiedy w życiu byłeś na prawdę szczęśliwy. Gwarantuję Ci, że był to moment, kiedy patrzyłeś w przyszłość, miałeś wielkie marzenia i wiarę w ich realizację.
- A więc jeśli jęczysz, że się nie da, że może ktoś inny, ale nie Ty, to chcę Ci powiedzieć, żebyś już skończył z tą dziecinadą. Masz wszystko, co Ci potrzeba, żeby stać się człowiekiem bogatym i szczęśliwym.
- Skąd to wiem? - Bo wiem, że masz głowę, a w głowie mózg, więc najwyższy czas przestać być jego nosicielem i stać się jego użytkownikiem. ---www.sukces.l.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl